In aktualnosci

Za nami kolejny weekend, w którym nasze drużyny mogły rywalizować z rówieśnikami w rozgrywkach Pomorskiego Związku Piłki Nożnej. Tym razem komplet punktów padł łupem tylko żółto-niebieskich. Ejsmond Club pokonał na własnym boisku 8:4 GTS III Pruszcz Gdański. Swoje mecze porażkami zakończyły obie ekipy Floty Gdynia.

Ejsmond Club wygrał drugie spotkanie z rzędu i zrobił to jak najbardziej zasłużenie. Podopieczni trenera Łukasza Borkowskiego już do przerwy prowadzili 5:0! Od samego początku żółto-niebiescy mięli wyraźną przewagę i w ciągu pięciu minut zdołali dwa razy pokonać bramkarza rywali. Goście mięli problemy, aby przedostać się pod bramkę Ejsmonda, a nasz zespół stwarzał sobie kolejne okazje. Efektem były kolejne cztery gole. Po zmianie stron Ejsmond szybko zdobył szóstą bramkę, ale pozwolił też rywalom na większą swobodę, która skończyła się aż czterema bramkami!
– Nie jestem zadowolony z drugiej połowy mówi trener Borkowski. – W pierwszej zespół funkcjonował bardzo dobrze, ale po zmianie stron w naszych szeregach było zbyt dużo nonszalancji. Wygraliśmy, ale druga połowa pokazała, że czeka nas jeszcze wiele pracy także nad koncentracją. 

Niestety po dobrych meczach przed tygodniem tym razem bez punktów swoje mecze kończyła Flota Gdynia. 1:3 przegrała Flota prowadzona przez trenera Marcina Rumiana.
– Na początku meczu mięliśmy sytuacje sam na sammówi trener Rumian.Niestety nie zostały wykorzystane. Zgodnie z piłkarską prawdą niewykorzystane sytuacje się mszczą. Dwa razy drużyna przeciwnika prostymi środkami czyli długim podaniem znalazła drogę do naszej bramki.
Pod koniec pierwszej połowy po składnej akcji Flota strzeliła bramkę kontaktową. Po zmianie stron gol zdobyty przez rywali z minimalnego spalonego podciął gospodarzom skrzydła i nie pozwolił na uzyskanie korzystnego wyniku.

Po dwóch lepszych meczach Floty 2007 przyszedł czas na spotkanie z liderem. W pierwszej połowie mimo wszelkich starań nie udało się zagrozić bramce rywali i nie udało się uchronić od straty goli.
– W drugiej połowie niestety wszystko się posypało. Chłopcy mimo chęci i starań tracili kolejne bramki mówi trener Maciej Dąbrowski. –  Nie ma co rozpamiętywać tego meczu i skupić się na kolejnych treningach i spotkaniach mistrzowskich. Mamy swoje cele i krok po kroku staramy się je realizować!

 

 

14 października – niedziela
MŁODZIK D2 gr.2
g.11.00: Ejsmond Club – GTS III Pruszcz Gdański 8:4
g.12.30: Flota Gdynia – Jaguar II Gdańsk 0:15
MŁODZIK D1 gr.1
g.14.30: Flota Gdynia – Linia GKS 1:3